Zamach na Putina?

Strzelanina w Moskwie przy siedzibie FSB. Chodziło o Władimira Putina?

W czwartek wieczorem doszło do strzelaniny w okolicy siedziby Federalnej Służby Bezpieczeństwa na Łubiance w Moskwie. Pierwsze doniesienia o tym pojawiły się około godziny 18.00 w mediach społecznościowych, na których przerażeni świadkowie zdarzenia publikowali nagrania z miejsca incydentu. Media wstępnie przypuszczały, że incydent mógł mieć związek z tym, że Władimir Putin uczestniczył nieopodal w koncercie z okazji dnia pracownika organów bezpieczeństwa. Był tam również obecny dyrektor FSB Aleksandr Bortnikow. Pojawiały się także doniesienia o trzech ofiarach śmiertelnych i kilku rannych.

Fotografia poglądowa

Wiadomo już, że od strzałów napastnika zginął jeden funkcjonariusz oraz nieoficjalnie podaje się, że sprawcą jest pochodzący z obwodu moskiewskiego 39-letni Jewgienij Maniurow.

Nieznany motyw

Według relacji świadków, strzelanina miała rozpocząć się pod siedzibą FSB. Mężczyzna w ciemnym ubraniu, uzbrojony w karabinek AK i plecak, w którym później znaleziono ładunek wybuchowy, otworzył ogień. Zgodnie z oficjalnymi danymi, zabił jednego funkcjonariusza i ranił ciężko dwóch innych. Dodatakowo ranił pięć pozostałych osób. Podczas szybkiej interwencji policji, został zastrzelony. Na razie nie wiadomo, jakimi pobudkami kierował się napastnik. Wiadomo jedynie, że w przeszukanym po zdarzeniu mieszkaniu Maniurowa znaleziono broń, amunicję oraz dokumenty potwierdzające legalną rejestrację broni.

Terrorysta?

W czasie trwania incydentu w mediach roiło się od niepotwierdzonych informacji. Twierdzono, że zginęły trzy osoby, oraz że było kilku napastników. Początkowo media podawały również informację, że incydent ten został zakwalifikowany jako akt terroru. Okazuje się jednak, że doniesienia te nie były prawdziwe. Komitet Śledczy Federacji Rosyjskiej poinformował już, że wszczął sprawę karną dotyczącą zamachu na życie funkcjonariusza, a nie aktu terroru. Mimo to, jak podaje dziennik „Wiedomosti”,  rosyjskie służby sprawdzają obecnie informacje o powiązaniach napastnika z działaczami organizacji ekstremistycznych i terrorystycznych, w tym z Kaukazu Północnego oraz Syrii.