Michał Malitowski szczerze opowiedział o rozstaniu i walce z depresją.

Michał Malitowski to bardzo uznany tancerz – udało mu się wytańczyć naprawdę wiele nagród. Wydaje się, że nie ma osoby, która nie wiedziałaby kim jest – jeśli chodzi o taneczny półświatek. Jednak my kojarzymy go głównie z roli jurora w Tańcu z gwiazdami. Zasiada w jurorskim fotelu już od pięciu lat. Prywatnie związany był wiele lat z Joanną Leunis, z którą ma trzyletnią córkę – Lię. To właśnie z nią wytańczył wiele nagród i tytułów. Ostatnio obiegła nas informacja, że doszło do zerwania narzeczeństwa, o czym za pośrednictwem fanpage na Facebooku poinformowała Leunis. Na komentarz Malitowskiego musieliśmy jeszcze trochę poczekać, ale w końcu dowiedzieliśmy się, o co dokładnie chodziło.

W poprzedniej edycji Tańca z gwiazdami Malitowski nie pojawiał się przez większość odcinków – obserwować można go było dopiero w finale. Oficjalnie mówiło się, że powodem jest kontuzja. Teraz wydaje się, że była to jednak depresja, o której otwarcie opowiedział tancerz. Oto oświadczenie, które pojawiło się na jego profilu na Instagramie w dwóch językach:


„Drodzy Państwo, Drodzy Przyjaciele! Ostatnie miesiące nie były dla mnie łatwe. Chorowałem, cierpiałem na depresję, coraz trudniej było mi odnaleźć się w otaczającej mnie rzeczywistości. Dziś, dzięki wspaniałym lekarzom, czuję, że wróciłem do zdrowia. Pomogli mi bliscy, rodzina i przyjaciele. Myślę, że każda choroba umacnia w prawdziwej miłości i przyjaźni, ale również pogłębia dystans, zrywa słabe więzi, przynosi rozczarowania co do zachowania tych, którym dotąd ufało się najbardziej. Podjąłem trudną decyzję o rozstaniu się z moją wieloletnią partnerką życiową, taneczną i zawodową Joanną Leunis. Za nami wiele zwycięstw i porażek, przed nami wciąż największe wyzwanie, jakim jest wychowanie córki. Moja córka Lia jest moją największą miłością. To dla niej chciałbym świata, w którym chorzy nie są wykluczani. Jestem więc i będę brał udział w projektach, które uważam za ważne i potrzebne. Za chwilę będę całym sercem i moją wiedzą z uczestnikami i widzami Tańca z Gwiazdami. Nie przestanę angażować się w propagowanie tańca w moich szkołach Dansinn by Malitowski. Będę też uczył i sędziował. Wierzę, że skoro inni dają radę, a nawet przekuwają swoją słabość w siłę, to i ja nie mogę odpuścić. Tańca, który kocham, nie zostawię na pewno. Państwa proszę o serdeczne myśli. Do zobaczenia na parkiecie!”

Sprawdź także: Diler Maca Millera aresztowany