Stranger Things 3 online. Nie tylko w Netflix i Cda. Recenzja po pierwszym odcinku na Spokeo.pl

Stranger Things – jeden z najpopularniejszych seriali Netflix

Od czasów premiery w serwisie streamingowym Netflix w 2016r., Stranger Things stało się jednym z najbardziej rozpoznawalnych tytułów nowej ery kina na życzenie. Seria ta, była jednym z największych akceleratorów popularności giganta branży VOD. Wraz z produkcjami takimi jak Dom z papieru i Narcos, historia grupki przyjaciół z amerykańskiego miasteczka Hawkins, zalicza się do kultowych wręcz dzieł tego portalu. Ci który nie oglądali pierwszych dwóch sezonów, a są na etapie poszukiwań ciekawego serialu, nie powinni się zastanawiać. Z całą pewnością jest to pozycja warta uwagi, niezależnie od wieku i upodobań widza.

Jedyna w swoim rodzaju, mroczna opowieść, przenosząca w czasie do kolorowych lat 80.

To historia nastoletnich przyjaciół, chłopaków -Will’a, Mike’a, Dustin’a i Lucasa. Wyróżniają się na tle swoich równieśników swoją nieprzeciętną inteligencją i zainteresowaniam. Spędzają razem niemal cały wolny czas na kreatywnych zabawach i doświadczeniach, kiedy nagle ich beztroskie dzieciństwo przerywa tajemnicze zaginięcie członka paczki – Willa. Trzymający się zawsze honorowego kodeksu przyjaciół – postanawiają za wszelką cenę go odnaleźć. I tu rozpoczyna się największa i najniebezpieczniejsza przygoda, która na zawsze odmieni ich życie…

Przeczytaj również o innym popularnym w serwisie Netflix serialu - Black Mirror.

Stranger Things Art

Stranger Things – sezon 3, odcinek 1 – wrażenia 

Długo wyczekiwana kontynuacja doskonałego wręcz, pierwszego sezonu, oraz wyjaśniającej go części drugiej, pojawiła się w portalu streamingowym Netflix, zgodnie z zapowiedziami – 4. lipca 2019r. Wszyscy fani z niecierpliwością oczekiwali na powrót do magicznego świata i wciągającej podróży w lata 80. Doskonałe kampanie promocyjne tylko podsycały zniecierpliwienie rzeszy fanów. Niestety, pierwsze wrażenie jakie spotyka, gdy wreszcie obejrzymy ten wyczekiwany pierwszy odcinek trzeciej serii, z pewnością nie pokrywa się z naszymi wyobrażeniami. Początek nowej serii funduje lekkie rozczarowanie. Magia, towarzysząca niemal każdej scenie, znana z poprzednich części, tutaj gdzieś umyka. Całość sprawia wrażenie, jakby twórcy trochę powściągnęli  wodze wyobraźni i skierowali się w stronę bardziej „sztampowych” historii. Większą uwagę zwracają na wątki miłosne dorastających bohaterów, niż na budowanie nastroju tajemniczości, uwydatnionego w poprzednich częściach. Być może jest to dopiero „rozgrzewka”, która wkrótce przerodzi się w to co najbardziej kochamy w Stranger Things – mrok i niebezpieczeństwo.
Na plus pozostaje warstwa dźwiękowa. Na tym polu seria jeszcze nigdy nie zawiodła i nic nie wskazuje na to by miało się to zmienić. Dodatkowy atut to znane z poprzednich części, znakomite oddanie ducha minionych czasów. Autentyczność w scenografii i kostiumach to na pewno mocny punkt tej produkcji. 

Przeczytaj również recenzję 1. i 2. części Stranger Things.

Stranger Things 3 – podsumowanie po pierwszym odcinku

Jak powiadają, stara miłość nie rdzewieje, zatem Ci którzy pokochali sezon 1 i 2., na pewno swoje uczucia, choćby z sentymentu, przeniosą również na najnowszą część. Miejmy jednak nadzieję, że oprócz wzorowej realizacji materiału, twórcy tchną weń powiew świeżości i rozwiną historię tak, aby nie potwierdziła smutnej prawidłowości, jakoby każda kolejna część nawet najlepszego serialu miała stawać się coraz gorsza i gorsza, aż osiągnie dno…