Powstaje nowa część kultowej produkcji

Dirty Dancing - powstanie kolejna część tanecznego filmu. Jennifer Grey powróci jako Baby?

Nie ma wątpliwości, że „Dirty Dancing” jest jednym z najsłynniejszych filmów w historii kina. Fanów tej tanecznej produkcji z pewnością zelektryzuje wieść, że powstanie kolejna część filmu. Informację o tym potwierdził ostatnio dyrektor generalny Lionsgate, John Feltheimer. Nową odsłonę wyreżyserują Jonathan Levine, twórca takich hitów jak „Niedobrani” czy „Wiecznie żywy” oraz Gillian Bohrer. Za scenariusz odpowiadać będą z kolei Mikki Daughtry oraz Tobias Iaconis, którzy pracowali między innymi przy takich produkcjach jak „Topielisko. Klątwa La Llorony” i „Trzy kroki od siebie”. Najwięcej emocji wzbudza jednak fakt, że w obsadzie znalazła się gwiazda pierwszej części, Jennifer Grey, która wcielała się w rolę Frances „Baby”. Aktorka będzie również pełnić funkcję producentki wykonawczej.

"Dirty Dancing"/Materiały prasowe

John Feltheimer zapewnił, że kolejna część „Dirty Dancing” nie rozczaruje fanów serii. Zostanie zachowany klimat oraz charakter poprzednich filmów z serii:

Będzie to dokładnie ten rodzaj romantycznego, nostalgicznego filmu, na który czekali fani serii i który uczynił go najlepiej sprzedającym się tytułem w historii.

Uda się pobić pierwszą część?

Film „Dirty Dancing”, który ukazał się w 1987 roku, opowiada historię nastoletniej dziewczyny, która wraz z rodzicami przyjeżdża do ośrodka wypoczynkowego na wakacje. Na miejscu poznaje miejscowego tancerza, który zaczyna uczyć ją mambo. Między dwojgiem młodych ludzi zaczyna iskrzyć i wkrótce biorą wspólnie udział w turnieju tańca. Produkcja z Patrickiem Swayze i Jennifer Grey w rolach głównych zarobiła na całym świecie blisko 218 mln dolarów przy budżecie wynoszącym 5 mln. Film nie tylko przyciągnął przez ekrany tłumy widzów, ale również zdobył wiele prestiżowych nagród. Piosenka z filmu „(I’ve Had) The Time of My Life” w wykonaniu Billa Medleya i Jennifer Warnes zdobyła Oscara oraz Złoty Glob.

W 2004 roku powstała druga część filmu zatytułowana „Dirty Dancing: Havana Nights”, w którym w głównych bohaterów wcielili się Diego Luna i Romola Garai. Sequel nie odniósł już tak wielkiego sukcesu, jak jego poprzednik - zarobił 28 mln i otrzymał gorsze recenzje. Jeszcze gorzej było w przypadku trzeciej części zatytulowanej „Dirty Dancing: Capoeira Nights” z 2010 roku. Twórcy nowej odsłony staną więc przed wielkim wyzwaniem. Wkróce zobaczymy, czy uda im się dorównać oryginałowi.

Na kolejną część „Dirty Dancing” z pewnością jeszcze trochę poczekamy. W tym czasie warto zapoznać się z poruszającym dramatem „Kochankowie jednego dnia”. Polecamy również takie filmy jak „Thor ratuje przyjaciół” czy jedyny swoim rodzaju „Midsommar. W biały dzień”.


Może zainteresują Cię także:


Komentarze


Dodaj komentarz

Przepisz kod

2021 Spokeo - Wszelkie prawa zastrzeżone

Portal należy do wydawcy SPOKEO