Bo łobuz kocha najbardziej?

Wolontariuszka z więzienia zakochała się w Nikko Jenkinsie, seryjnym mordercy, skazanym na karę śmierci

Mówi się, że „łobuz kocha najbardziej”. Potwierdzają to statystyki, w których wychodzi, że co roku w Kalifornii ślub bierze średnio 10 seryjnych morderców. W zasadzie od momentu, kiedy trafiają do więzienia – dostają setki, a nawet tysiące listów od kobiet, które chciałaby się z nimi umówić. Niektóre są gotowe na wszystko, aby do takiego spotkania doszło. Część z nich powątpiewa, że byliby zdolni do popełnienia zbrodni, a innym ich absolutna wina zupełnie nie przeszkadza. Ich mroczna przyszłość przyciąga kobiety jak magnes.

allthatsinteresting.com

Psycholodzy, którzy przyglądają się temu zjawisku twierdzą, że niektóre kobiety robią to, ponieważ są dzięki temu spokojne, że mężczyzna ich nie zdradzi. Może z takiego samego założenia wyszła 46-latka, która postanowiła właśnie wyjść za seryjnego zabójcę?

Dawn Arguello zakochana bez pamięci

Nikko Jenkins tym razem został skazany na karę śmierci. Wcześniej odsiadywał wyrok 10 lat za kradzież samochodów. Kiedy wyszedł z więzienia – zaczął zabijać. Opowiadał, że to wężowy demon Apofis kazał mu składać ofiary z ludzi. Uwierzył w to tak bardzo, że będąc już w więzieniu, przeciął sobie język na pół, aby bardziej przypominać węża. To samo zrobił później również ze swoim przyrodzeniem.

46-latka pracowała w więzieniu jako wolontariuszka, której zadaniem było wspieranie więźniów. To właśnie w zakładzie karnym rozpoczęła się historia ich miłości. Kiedy dowiedziała się, że mężczyzna został skazany na karę śmierci – postanowiła działać szybko. Wyszła z założenia, że musi pobrać się z nim już. Później już szansy raczej nie będzie…

Ofiary zabójcy-węża

Juan Uribe-Pena i Jorge Cajiga-Ruizon byli pierwszymi ofiarami mężczyzny. Najpierw jego siostra i kuzynka, pod pretekstem uprawiania seksu, zwabiły mężczyzn do parku. Później Jenkins do nich strzelał.
Chwilę później zabił Curtisa Badforda, z którym odsiadywał wyrok w więzieniu. Ponownie w pomoc włączyła się siostra mężczyzny. Czwartą, i ostatnia, ofiarą była Andrea Kruger. Wracała z pracy do domu, kiedy mężczyzna oddał do niej strzały. Zanim odjechał – strzelił do niej czterokrotnie.

Śledztwo trwało bardzo długo, a w czasie kiedy mężczyzna siedział w więzieniu – wykonywał różnego rodzaju dziwne rzeczy, aby sugerować psychozę. Psychiatrzy wykryli „podstęp” mężczyzny, więc sąd wydał taki, a nie inny wyrok – powiedział, że mężczyzna zaplanował to i działał w pełni świadomie. Został więc skazany na karę śmierci.

Jego ukochana twierdzi, że mężczyzna nie jest potworem – wskazuje, że to media go takim stworzyły. Mówi o jego wrażliwości i inteligencji. On, z miłości do niej, wytatuował sobie jej imię na twarzy.

Miłość nie wybiera? Prawdą jest więc, że „każda potwora znajdzie swojego amatora”