Winny?

Roman Polański został oskarżony o gwałt przez francuską aktorkę Valentine Monnier

Brigitte Macron w 2018 i 2019 r. otrzymała listy od francuskiej aktorki  i modelki Valentine Monnier. Wyznała w nich ona żonie prezydenta Francji, że podobno została w 1975 r. brutalnie zgwałcona przez naszego rodzimego reżysera, Romana Polańskiego. W piątek zaś ukazał się we francuskim dzienniku „Le Parisien” artykuł, w którym aktorka po raz pierwszy publicznie opowiedziała o swoich traumatycznych przeżyciach. Polański jednak zaprzecza, jakoby miał być winny przemocy na Monnier.

AKPA

Nawet jeśli oskarżenia aktorki są prawdziwe, to według francuskiego prawa czyn Polańskiego uległ przedawnieniu po 30 latach.


Domek w górach

Jak sama Francuzka wyznaje, nie miała ona żadnych bliższych, ani zawodowych związków ze sławnym reżyserem. Podobno do zdarzenia doszło w 1975 r. podczas wyjazdu na narty w Szwajcarii, gdy kobieta miała zaledwie 18 lat. Na łamach francuskiego pisma „Le Parisien” Monnier opisała w ten sposób okoliczności gwałtu:

To było wyjątkowo brutalne, po jeździe na nartach, w jego domku w Gstaad. Uderzył mnie, bił mnie, aż do poddania, a później mnie zgwałcił.

Aktorka zdecydowała się na upublicznienie swoich oskarżeń względem reżysera tuż przed premierą jego najnowszego filmu „Oficer i szpieg” licząc na to, że dzięki temu zyskają większy rozgłos. Monnier podobno już od 2017 r. wysyłała do różnych, zarówno francuskich i amerykańskich instytucji, zawiadomienia o doznanej krzywdzie. Polański na razie zdecydowanie zaprzecza tym oskarżeniom twierdząc również, że nie został on nawet odpowiednio poinformowany o wyciągniętej po 45 latach sprawie.

Kolejne oskarżenie

To nie jest pierwszy raz, gdy nasz reżyser został oskarżony o stosowanie przemocy na tle seksualnym. Był już sądzony za gwałt na 13-latce, który miał miejsce w 1977 r. Aktor przyznał się wtedy jedynie do uprawiania seksu z nieletnią, przez co odbył w USA 42-dniowy areszt i w efekcie opuścił kraj obawiając się dalszych decyzji sądu. W 2010 r. Charlotte Lewis ogłosiła, że będąc 16-latką została zmuszona przez Polańskiego do odbycia stosunku. Podobne oskarżenia wniosły również dwie inne kobiety, z których jedna podobno także została zgwałcona w szwajcarskim domku w Gstaad.