Gra końcowa w związku. Czym jest gra końcowa? Czy jest tak samo ważna jak gra wstępna? Sprawdź najnowsze badania.

Wszyscy doskonale wiedzą, że bez dobrej gry wstępnej – nici z udanego współżycia. Musicie odpowiednio się nakręcić, żeby w ogóle doszło między wami do zbliżenia. A co robić po zakończonym seksie? Niestety, większość par po prostu się szybko ogarnia i idzie spać, i nic nie zostaje po gorącej atmosferze. Mało osób korzysta z możliwości „gry końcowej”, która jest traktowana kompletnie po macoszemu. A warto po udanym seksie położyć się obok siebie, przytulić, pogłaskać po włosach czy spleść ze sobą swoje dłonie, prawda? Gdyby więcej par tak robiło – uczucie między nimi byłoby większe i silniejsze. Ale po kolei.


Gra wstępna, gorący seks i potem nic więcej…

Gdyby większa ilość par decydowała się na to, aby po namiętnych uniesieniach, oddać się trochę czułości – zwiększyłoby to trwałość związków. Badania mówią bowiem, że przytulanie po seksie to najlepsza rzecz, jaką można zrobić dla swojego partnerstwa. Wyobraźcie sobie, że kończycie swoje igraszki inaczej niż zwykle. Kładziecie się obok siebie, splatacie ze sobą dłonie, on całuje twoje włosy, ty zaplatasz nogę na jego biodrze. I po prostu leżycie wtuleni, wsłuchując się w bicie waszych serc. A potem zaczynacie rozmawiać – jesteście bardziej otwarci; poruszacie różne tematy, których normalnie nie ruszalibyście; przyznajecie się przed sobą do tego, czego wam brakuje w seksie albo co chcielibyście robić w łóżku. A potem, tak wtuleni, zasypiacie, nadal czerpiąc ze swojej bliskości. Jeśli tego nie robicie i traktujecie swój seks jako obowiązek albo czynność taką, jak wstawienie prania tj. trzeba to zrobić, a potem można zająć się czymś innym to w waszym związku zawsze będzie czegoś brakowało.

A gdy będziecie się częściej przytulać…

…to czeka na was mnóstwo innych korzyści! Już nie mówimy tylko o tym, że związek będzie trwalszy i szczęśliwszy. Nawet nie chodzi o to, że będziecie mogli szczerze porozmawiać i powiedzieć sobie to, czego w innych okolicznościach byście nie poruszyli. Mówimy tu także o tym, że być może to zachęci was do kolejnej porcji igraszek. Może, dzięki temu jak blisko jesteście, jak wtulają się w siebie wasze gorące ciała, odczujecie chęć na to, aby spróbować kolejnej rundy? Może będzie to również początkiem takiego życia seksualnego, jakiego jeszcze wcześniej nie mieliście? Może na gorąco będziecie mogli spróbować tego, o czym rozmawialiście i spełnić swoje najskrytsze pragnienia w kwestii seksualnych uciech?

Tak czy inaczej – polecamy „grę końcową”. Spróbujcie chociaż raz zacząć od gry wstępnej, później oddajcie się sobie podczas seksu, a następnie przejdźcie do „gry końcowej”. Zapewniamy, że coś się w waszym związku zmieni i to zdecydowanie na lepsze!