Atakuje Lewandowską? Jest jej komentarz!

Ewa Chodakowska odniosła się do afery z Facebooka, że nie prowadzi sama fanpage

Od kilku dni w mediach głośno jest na temat awarii Facebooka, która pozwoliła dotrzeć do informacji kto prowadzi swoje fanpage. W ten sposób wyciekły informacje kto kryje się za popularnymi markami blogerów. Najwięcej zamieszania zrobiło się w momencie, kiedy wyciekły do mediów informacje kto zajmuje się prowadzeniem profili Chodakowskiej i Lewandowskiej. Okazuje się, że za publikowaniem postów żony Roberta stoi niejaka Kasia. „Choda” wspierana jest przez aż 12 osób.

AKPA

I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że obie niejednokrotnie podkreślały, że wszystkie media społecznościowe prowadzą samodzielnie, aby mieć kontakt ze swoimi fanami. Wywołana do tablicy Chodakowska uznała, że „najlepszą obroną jest atak” i nieco odleciała…

Ewa Chodakowska idzie na wojnę

Trenerka najpierw stwierdziła, że to całe zamieszanie to nawoływanie do „wojny” przez jej bezpośrednią konkurencję. Opowiadała, że nie stoi za nią żaden sztab PR-owców, że wszystko robi sama, a dostęp do jej fanpage ma tylko rodzina i kilku reklamodawców. Nawet jeśli – to odbiega od tego, co mówiła dużo wcześniej.

Ostatnio jednak poszalała trochę bardziej, kiedy zaczęła mówić o wojnie, która czeka ją z jej konkurencją. Od razu jej fanki i wyznawczynie, przez niektórych prześmiewczo nazywane „sektą”, ruszyły do boju i w sieci zrobiły akcję zwaną „Murem za Chodą”.

Dotarło to do samej zainteresowanej, która na swoim Instagramie nie kryła wzruszenia z tego powodu:

Będzie emocjonalnie. Wybacz. Myślę, że jeszcze dwa posty na ten temat i mi trochę zejdzie ciśnienie. Resztą zajmie się mój prawnik. Wracam z Rzeszowa do Warszawy. Babki, mam świeczki w oczach po dzisiejszym spotkaniu, po wsparciu, jakie dostaję - cały dzień telefon wariuje. Co sekundę dostaje Wasze wiadomości, komentarze. Wasza akcja #muremzachodą. (...) Jesteście nieocenione! Dziękuję, że stajecie ze mną do walki, bo przede mną nic innego jak konkretna batalia

W dalszej części wypowiedzi wspomniała, że „można być kolorową gwiazdą, mieć idealne, poukładane życie, (…), można mieć wymuskany wizerunek, można mieć cały sztab ludzi za plecami”. Poprosiła jednak, aby nigdy nie zestawiać jej z takim wizerunkiem i podkreśliła, że „dziś każdy, kto ma kasę może być sławny”.

Co będzie dalej? Trochę strach się bać…

Co na to Lewandowska?

Fanki Lewandowskiej od razu zauważyły, że to co mówi Chodakowska to ewidentny przytyk do jej osoby. Żona Roberta postanowiła, że nie będzie wchodziła w dyskusje i nie będzie tego komentowała bo nie ma o czym mówić. Klasa?