Kłopoty muzyka

Don Vasyl ma milionowe długi! Straci willę w Ciechocinku?

Znany w całej Polsce romski muzyk Don Vasyl, wpadł w poważne kłopoty finansowe. Okazuje się, że artysta ma długi sięgające kwoty jednego miliona złotych. Od blisko sześciu lat jest ścigany z tego powodu przez Urząd Skarbowy, a ostatnio do drzwi jego willi mieszczącej się w Ciechocinku zapukał komornik. Nie zajął jednak majątku, ponieważ cały jest przepisany na córkę artysty. Zajął natomiast jego konto bankowe. Muzyk twierdzi, że długi są efektem nieuczciwości ludzi, którym kiedyś zaufał i powierzył prowadzenie swoich spraw formalnych.

AKPA

Wiadomość ta może zaskoczyć fanów Dona Vasyla, którzy dobrze znają go z prowadzenia wystawnego życia i mieszkania w bogato wystrojonej willi. 

Nieuczciwość współpracowników

Don Vasyl twierdzi, że winę za jego długi ponoszą dwaj mężczyźni, którzy przed laty pomogli mu założyć zespół „Don Vasyl i Cygańskie Gwiazdy”. Opowiedział o tym w wywiadzie dla „Super Expressu”:

To było dwóch Polaków, którzy już nie żyją. Jeden był po studiach muzycznych, a drugi znanym reżyserem. Oni zawiązali mi ten zespół „Don Vasyl i Cygańskie Gwiazdy”. Okazało się, że nie płacili za to podatków. W końcu dobrała się do mnie skarbówka. Miałem do zapłacenia ok. 400 tys. zł. To trwa do dziś. Przez te lata narosły procenty, odsetki i mam do zapłaty ponad milion złotych.

Podobno muzyk tak bardzo przeżył tę sytuację, że doznał zawału serca i zachorował na cukrzycę.

 

Oświadczenie artysty

W wielu mediach pojawiły się informacje, że Don Vasyl celowo unikał płacenia podatków. Artysta poczuł się dotknięty tymi zarzutami i postanowił wydać oświadczenie, które wysłał do portalu wp.pl. Napisał w nim:

Chciałbym oświadczyć, że absolutnie nie unikam odpowiedzialności i nie proszę nikogo o pomoc w spłaceniu moich długów. Jestem na etapie porozumienia z urzędem skarbowym i dołożę wszelkich starań moją pracą, aby spłacić moje zobowiązania! Poniosę konsekwencje mojej wcześniejszej naiwności i niewiedzy. Jestem uczciwym człowiekiem i uwierzyłem w uczciwość moich współpracowników. Zawierzyłem wykształconym ludziom, gdyż jestem tylko artystą i znam się jedynie na muzyce romskiej. W wielu portalach ukazuje się mylna informacja, iż 6 lat nie płaciłem podatków. Nie jest to prawdą, 6 lat trwała procedura urzędu skarbowego i dopiero w tym roku zapadł wyrok w tej sprawie.