Niesamowite zaangażowanie

DEYNN i Majewski zebrali ze swoją fundacją ponad PÓŁ MILIONA na Australię.

Sytuacja Deynn i Majewskiego w rodzimym show biznesie to niczym jazda na rollercoasterze. Najpierw byli bardzo sławni, lubiani i podziwiani, a liczba followersów na mediach społecznościowych bardzo rosła. Potem ludzie zaczęli zarzucać im opryskliwość, brak szacunku do fanów, aż ostatecznie wszystko rozsypało się przez awanturę, gdzie jedną z głównych ról odegrała siostra Marity Surmy. To, jak się wtedy wydawało, było końcem ich jako duetu influencerów. Mimo to – wrócili. Zapowiedzieli, że są silniejsi niż wcześniej i dużo mądrzejsi.

pinterest.com


Wyjechali, wzięli ślub, a przede wszystkim - „przepracowali problemy”. Nie przypominają dzisiaj tych ludzi, którymi byli kiedyś. Do jednym z ich pomysłów jest założenie fundacji o nazwie „Unicorn”. I ona robi wiele dobrego!

Pieniądze na Australię

Fundacja Unicorn to ich „najważniejszy projekt w karierze”. Postanowili, że wykorzystają swoje zasięgi do tego, żeby robić dobro. I faktycznie – zdecydowanie je robią. Zbierali już na eko patrol i dom samotnej matki z dziećmi.

W związku z tragicznymi doniesieniami z Australii o tym, że płoną lasy, a zwierzęta giną – postanowili otworzyć zbiórkę, z której pieniądze poszłyby w 100% właśnie na nią. Przede wszystkim pieniądze przeznaczone będą na odbudowę strat, a także na zajęcie się zwierzętami, które zostały ciężko poparzone podczas pożarów.

Ich zbiórka okazała się sukcesem. W ciągu 29 pierwszych godzin udało się zebrać ponad 400 tysięcy złotych. Obecnie jest to kwota ponad pół miliona. To coś niesamowitego!

Deynn na swoim InstaStory nie mogła uwierzyć w to, co ich fani zrobili dla fundacji Unicorn, a w zasadzie dla Australii. Na swoim InstaStory napisała tylko:

Ja w to nie wierzę

I co? Ludzie się zmieniają?