Uczestnicy nie mieli łatwo!

Milionerzy, odc. 251: Jakie pytania Hubert Urbański zadał pani Joannie, Paulinie i panu Januszowi?

Z powodu pandemii koronawirusa wiele programów telewizyjnych zostało zawieszonych. Na szczęście stacje zapełniają opustoszały czas na antenie powtórkami poszczególnych odcinków, dzięki którym możemy nadrobić nasze telewizyjne zaległości. Przez cały tydzień na antenie TVN pojawiają się każdego wieczoru powtórki programu „Milionerzy”, który dostarcza wielu emocji nie tylko uczestnikom, ale pozwala też widzom na sprawdzenie własnej wiedzy i rozgrzanie szarych komórek. We wtorek ukazał się odcinek, w którym zmierzyli się pani Paulina z Warszawy, Joanna oraz pan Janusz z Płońska. Zobaczcie, jakie pytania postawił im Hubert Urbański.

AKPA

Pierwszą z osób, które zasiadły naprzeciwko Huberta Urbańskiego, był pan Janusz. Jego pytanie brzmiało następująco:

29 września 1795 roku na przywódcach konfederacji targowickiej wykonano wyroki śmierci według średniowiecznej formuły in effigie, czyli:

• A – obalając ich pomniki
• B – łamiąc ich kołem
• C – wieszając ich portrety
• D – gilotynując ich giermków

Pan Janusz zastanawiał się, czy nie skorzystać z koła ratunkowego. W końcu jednak zrezygnował z tej możliwości i zaznaczył odpowiedź B. Okazała się jednak błędna. Poprawną odpowiedzią było C – wieszając ich portrety. Formuła in effigie oznacza symboliczną karę śmierci wykonaną nie na żywych ludziach, a na ich wizerunkach. Uczestnik opuścił studio z pustym kontem.

Następnego uczestnika wyłoniono poprzez konkurencję „Kto pierwszy, ten lepszy” - wygrała ją pani Paulina. Jej pytanie za 2 tys złotych brzmiało:

Do kogo zwracamy się „Magnificencjo”?

• A – do prezydenta
• B – do rektora
• C – do ordynatora
• D – do papieża
     
Pani Paulina początkowo odrzuciła odpowiedzi A i B. Ostatecznie zaznaczyła odpowiedź D, która okazała się błędna. Okazuje się, że poprawną odpowiedzią było B – do rektora. Uczestniczka opuściła program z tysiącem złotych.

Ostatnią uczestniczką walczącą o wygraną była pani Joanna. Usłyszała następujące pytanie za 5 tys. złotych:

Gdzie grzechotnik ma grzechotkę?

• A – w pysku
• B – w kapturze karkowym
• C – w kloace
• D – na końcu ogona

Pani Joanna nie zastanawiała się długo i zaznaczyła odpowiedź D, która była poprawna.

Otrzymała więc kolejne pytanie za 10 tys. złotych. Brzmiało ono następująco:

Pozostawiona w otwartym pojemniku kamfora znika, gdyż ulega:

• A – resublimacji
• B – sublimacji
• C – skraplaniu
• D – kondensacji

Pani Joanna postanowiła przy tym dość trudnym pytaniu skorzystać z koła ratunkowego „50 na 50”. Komputer odrzucił odpowiedzi A i D. Wtedy uczestniczka zaznaczyła odpowiedź B. Okazała się ona poprawna.