Doprowadził ich ciała do ruiny

Mężczyzna truł swoich kolegów z pracy i dodawał im rtęć do kanapek. Jeden z nich nie żyje

W 2016 roku 26-letni pracownik pewnej firmy znajdującej się w niemieckiej miejscowości Schloß Holte-Stukenbrock, zapadł w śpiączkę. Było to skutkiem długiego podtruwania przez jego kolegę z pracy, 57-letniego Klausa O. Na początku 2020 roku, po czterech latach śpiączki, młody mężczyzna niestety zmarł, o czym poinformowały niemieckie media. Nie był on jedyną ofiarą truciciela – Klaus O. podtruwał bowiem także innych swoich współpracowników, co robił regularnie od 2015 roku.
 

Fotografia poglądowa

U dwóch z nich doprowadził do nieodwracalnych uszkodzeń narządów wewnętrznych, zwłaszcza nerek.

Zagrożenie dla społeczeństwa

Sprawa wyszła na jaw, gdy jeden z pracowników znalazł w swojej kanapce podejrzaną substancję w postaci białego proszku. Gdy o tym powiedział swojemu szefostwu, podjęto decyzję o zainstalowaniu tam kamer. Nagrania z monitoringu nie pozostawiały wątpliwości – było na nich wyraźnie widać, jak Klaus O. celowo zatruwa żywność pracowników firmy. Truciciela aresztowano, a w marcu 2019 roku odbył się jego proces. Sąd Krajowy w Biefeld wydał wyrok, w którym uznał Klausa O. winnym próby morderstwa, a także nieodwracalnego i trwałego uszkodzenia ciała. Zajmujący się tą sprawą sędzia Georg Zimmermann stwierdził, że mężczyzna stwarza zagrożenie dla całego społeczeństwa oraz powiedział, że:

Substancje odkryte u ofiar są bardziej niebezpiecznie niż środki bojowe wykorzystywane podczas II wojny światowej.

Klaus O. został skazany na dożywocie i przymusowy pobyt w zakładzie psychiatrycznym.