Hołownia opowiada

Hołownia opowiada - „Ksiądz dostał ode mnie w mordę"

Szymon Hołownia to 43-letni dziennikarz, który od 2015 roku pisze dla „Tygodnika Powszechnego”. Szerszej publiczności znany jest jako prowadzący programów „Mam talent!” i „Mamy Cię!”. Teraz jest o nim głośno z powodu najnowszej książki – 30 października wyszła książka „Pół na pół. Rozmowy nie dla dzieci". Jest ona wywiadem rzeką, który przeprowadził z Hołownią jego wizyjny partner – Marcin Prokop. Czytelnicy mogą dzięki niej poznać jedną z najbardziej szokujących historii z życia dziennikarza. 

AKPA

Hołownia często wypowiada się na temat kościoła katolickiego, który jest mu szczególnie bliski. Przypomnijmy, że dwukrotnie był w nowicjacie zakonu dominikanów. Teraz zdradza, że uderzył jednego z księży – okoliczności zdają się jednak go usprawiedliwiać.

„Próbował przekroczyć moje granice”

Hołownia zaznacza, że do dziś nie może zapomnieć o jednej z sytuacji, której był uczestnikiem. W jego opinii ksiądz zachował się wówczas nagannie. Przeczytać możemy:

Raz jeden z księży próbował przekroczyć moje granice, nie bardzo wiem nawet, o co mu chodziło, chyba chciał mnie objąć na pożegnanie, a może nie tylko to, w każdym razie dostał w mordę. Z tak zwanego plaskacza, przy czym odepchnąłem go też na tyle mocno, że się przewrócił na tapczan czy wersalkę, przy której stał

W książce możemy też przeczytać o jednym z księży, który rzekomo posiadał ogromną kolekcję filmów pornograficznych. Warto jednak zauważyć, że takie osoby są prawdopodobnie mniejszością w kościele katolickim i nie należy przez ich pryzmat oceniać całego kleru.