Oderwijmy młodych od elektroniki. Nowy raport WHO w kwestii siedzenia przed TV. | Czytaj więcej na Spokeo.pl

To, że obecnie żyjemy w czasach, gdzie telewizory, komputery, telefony i tablety są na porządku dziennym - już wiemy. To, że rodzice potrzebują czasem spokoju i puszczają dzieciom bajki - to powszechna praktyka. Ale WHO zachęca do zupełnie innych rozwiązań i mają żelazne argumenty. "Czym skorupka za młodu nasiąknie...". Dlatego właśnie WHO podkreśla, że dzieci poniżej pierwszego roku życia nie powinny w ogóle mieć styczności z elektroniką - w innym przypadku zaburza im to sen i zaczynają się do tego przyzwyczajać. Do czwartego roku życia maluchy mogą na to poświęcać maksymalnie godzinę dziennie. Przez to rozumie się zarówno oglądanie TV, jak i granie w gry na różnych cudach elektroniki.

polskieradio.pl

Takie przyzwyczajanie dziecka od małego do spędzania czasu przed ekranem prowadzi do bardzo poważnych, nieporządanych skutków. Dzieci zapamiętują taki model i przestają chcieć się bawić, a przecież to elementarny fragment życia maluchów - i powinny to robić przynajmniej do trzech godzin dziennie. Jeśli zapamiętają taki, a nie inny wzorzec i nie będą mogły zjeść bez telewizji, będą się nudzić bez gry na komputerze albo marudzić, bo chcą pooglądać coś na telefonie, to może doprowadzić do tego, że nie będzie umiało niczego innego. Takie zasiedzenie prowadzi do wielu niebezpiecznych chorób np. do otyłości, a co za tym idzie np. do cukrzycy. Liczba otyłych dzieci jest ogromna, bo przez ostatnie 40 lat ich liczba wzrosła dziesięciokrotnie, co daje nam około 120 milionów otyłych dzieci.

Apelujemy więc, aby nie pozwolić dzieciom na zatracenie się w elektronice od młodych lat. Pozwólmy im dorastać tak, jak sami dorastaliśmy - pozwólmy im się bawić i bawmy się razem z nimi!